01 / Zacznij od problemu
Łatwo pomylić rozwijanie warsztatu z dodawaniem kolejnych aplikacji. Nowe narzędzie daje przyjemne poczucie ruchu. Tylko że projekt nie staje się od tego automatycznie prostszy.
Przydatniejsze pytanie brzmi: w którym miejscu praca regularnie się zatrzymuje? Może za długo zbieramy materiały. Może nie wiadomo, która wersja jest aktualna. A może szybko powstają propozycje, ale nikt nie ustalił, według czego je oceniać.
Dobry warsztat pomaga wrócić do pracy bez odgadywania, co wydarzyło się wczoraj.
02 / Jeden przepływ pracy
Na początek wystarczą cztery etapy. Każdy powinien mieć wyraźne wejście i wynik, który można przekazać dalej.
- BriefJaki problem rozwiązujemy, dla kogo i po czym poznamy, że rozwiązanie działa?
- MateriałyJedno miejsce na źródła, ograniczenia i decyzje, do których trzeba wracać.
- Wersja roboczaCoś konkretnego do oceny: tekst, makieta albo działający fragment.
- SprawdzenieOcena według briefu, poprawki i zapisanie decyzji.

03 / Gdzie pomaga AI?
AI może pomóc przygotować pierwszą wersję, uporządkować materiał albo wskazać niespójności. Jakość tej pomocy zależy jednak od kontekstu. Samo polecenie „zrób lepiej” zostawia zbyt wiele do odgadnięcia.
W praktyce warto rozdzielić tworzenie i ocenę. Po wygenerowaniu propozycji wróć do kryteriów. Czy tekst odpowiada na pytanie? Czy przykład coś wyjaśnia? Czy rezultat można wykorzystać bez kolejnej godziny poprawek?
04 / Mniej przełączania, więcej domykania
Warsztat nie musi wyglądać imponująco na diagramie. Ma pomagać kończyć zadania. Jeśli trzy narzędzia robią prawie to samo, sprawdź, czy jedno z nich wystarczy. Jeśli istotna decyzja ginie w rozmowie, przenieś ją do miejsca, do którego wracasz przed pracą.
Na koniec tygodnia wystarczą trzy krótkie notatki: co zadziałało, co wymagało ręcznej poprawki i co warto uprościć. Z takich zmian powstaje własny sposób pracy.
Najlepsza konfiguracja to ta, w której łatwiej zrobić następny krok.
Czytaj dalej: Skończyłem sprzedawać czas. ↗